• Wpisów:185
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 09:39
  • Licznik odwiedzin:26 471 / 1378 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
KOCHANI! Jeśli macie zwierzę, MUSICIE TO PRZECZYTAĆ! Mój kot miał wypadek samochodowy. Pewnie się domyślacie, że nie przeżyła. Miała złamaną łapę, wręcz złamanie otwarte i łapa nie do uratowania. Potem jeszcze miednica.... pogruchotana. Nie wiadomo, co z przodem i teraz jak to piszę, szlocham. NIE WYPUSZCZAJCIE SWOICH ZWIERZĄT BEZ SMYCZY!!!!!! Zwłaszcza, że koty nie przybiegną, gdy słyszą swoje imię... zresztą, to tylko sekunda. Koty kochają biegać, psy też. Coś zaciekawi, a koty to drapieżniki. Psa coś przestraszy, wbiegnie na ulicę i koniec. Dziś się dowiedziałam o uśpieniu. A ledwo co się obudziłam. Gdyby operacja była, całe życie by leżała. A miała tylko rok...
 

 
oto stada! Koni: Stado gwiazdy życia
Kotów: Stado kociego złota
moje konie:
Gerald:



Yennefer: (nie pomyliłam się)



Estrada:



Ciri:


Koty:
Mamba:
 

 
przedstawiam wrogów naszych wilczków:
DYSAN: (ojciec Inferno)



DUSTY: (brat Inferno)



ROXY: (siostra Smoke)



DANGER: (ciocia Smoke, czyli matka jej ciotecznej siostry)




REDDANGER: (wujek Smoke, czyli ojciec jej ciotecznej siostry)



BLUEDAY: (siostra cioteczna Smoke)


PICK: (chłopak Roxy)


 

 
Beta: Inferno
Imię:Inferno
Płeć: samiec
Wiek:3, 5 lat
Charakter:Miły, szybko nawiązuje nowe przyjaźnie, ufny, zabawny
Partnerka:Smoke
Potomstwo:Artemida
Ojciec i Matka: Afrodyta i Dysan
Historia: Urodziłem się w watasze czarnej krwi. Moją matką była Afrodyta, a ojciec - no cóż... nawet nie chcę wymawiać jego imienia ze względu na jego rolę, jaką pełni w stadzie czarnej krwi, która jest odwiecznym wrogiem WCR.Ale powiem - wabił się Dysan... Miałem dwóch braci, Soren i Dusty, a także siostrę Milę. Dusty stał u boku mego ojca, zaś Soren razem z Milą i ze mną błąkaliśmy się długo, po czym odnalazł nas Reks i zaprosił do stada, Sonia zaś nie chciała się zgodzić ze względu na mego ojca, ale w końcu zdecydowała się pomóc. Nigdy nie zmarnuję tej szansy.



Beta: Smoke

Imię: Smoke
Wiek: 3, 5 lata
Płeć: Samica
Charakter: Miła, nieśmiała, gdy coś ją wkurzy jest maszyną do zabijania, nie lubi obcych, lubi opowiadać.
Partner: Inferno
Potomstwo: Artemida, ale chcę mieć drugie
Ojciec i Matka: Vanessa i Night
Historia: Tak samo jak Inferno, urodziłam się w WCK. Z Infernem zapoznałam się jak miałam 2 dni. Pamiętam czasy, jak jego ojciec był miły, zabawny, pomocny... zmieniło się... wszystko... ale od pierwszego wejrzenia byłam zabujana po uszy w Inferno. Zabierał mnie nad jezioro w wieku 1 roku. Przywoływał rumaka ze stada wiecznego życia, i goniliśmy go w zabawie... Miałam starszą siostrę, Roxy, która dowodzi watachą czarnej krwi i watachą śmierci. Wstydzę się tego, bo brat Inferno nie żyje przez moją siostrę. Miałam jeszcze siostrę cioteczną, której matka zorganizowała podstęp przeciw Soni w WCK. Alpha tamtej watachy powierzyła Soni pod opiekę brata, a potem... nie wiem, co było dalej. Pamiętam, że odniosłam rany.


Młoda Beta: Artemida
Imię: Artemida
Wiek: 1,4 lata
Charakter: spokojna, waleczna, odważna, wesoła
Partner: Cinammon
Potomstwo: chce mieć
Ojciec i Matka: Inferno I Smoke
Historia: Urodziłam się jako wilk beta, i jestem dumna że jestem w tym stadzie, bo to jest super, mieć u boku małego kotka. Obecnie pracuję nad powiększeniem rodziny i polowaniem na magiczne zwierzęta. Kiedyś, byłam tak ciekawska i zakradłam się do WŚ. Odniosłam tam ciężkie rany, że nie wiadomo było, czy przeżyję. Dlaczego? Pytałam Roxy, czemu zabiła mi wujka. Odwróciła się do mnie, po czym zaczęła gryźć. W ułamku sekundy odgryzłam jej sporą część skóry na brzuchu, po 10 sekundach walki przyszedł samiec Alpha Pick i zabrał Roxy sprzed moich oczu. Potem przyszła po mnie Vanessa i zabrała do domu.


 

 
wilki!
Omega: Moon


Imię:Moon
Wiek:2 lata
Płeć:Samiec
Charakter:Miły, odważny, spokojny.
Partnerka:Obecnie szuka
Potomstwo: Chciałby mieć

Beta: Shannon

Imię: Shannon
Wiek: 2 lata
Płeć: Samiec
Charakter: Odważny, silny, miły, bywa nieufny
Partnerka: Diamond
Potomstwo: Littleblood
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przedstawiam wam moje wilczki
Alpha: Sonia


Imię: Sonia
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Charakter: Miła, bezlitosna w walce, czasami nieśmiała, dobra przywódczyni
Partner: Reks
Potomstwo: Concoride
Historia: Urodziłam się w watasze czarnej krwi. Razem z Reksem byliśmy parą. Reks był najprzystojniejszym wilkiem w całej watasze, więc Danger zazdrościła mi. Samica Alpha raz uprosiła mnie, abym zajęła się jej bratem. Alpha Bajar, czyli Danger, wyszła z lasu. Przywitałam ją serdecznie, bo wcześniej wydawała się miła. Niestety, tak nie było... myliłam się. Szybko zabrała mi Kolina sprzed łap, a ja wpadłam w furię. Pogryzłam ją, a gdy gryzłam, ona gryzła brutalnie Kolina. Gdy ledwo żyła, powiedziała:
Zobacz, co zrobiłaś!!
Ja byłam wręcz przerażona, położyłam się i skomlałam... czekałam na koniec... ona zaś pobiegła udając smutek i przerażenie do samicy Alpha. Była wściekła na mnie, potem gdy miała mnie zabić, w mojej obronie stanął Reks. Odważny, nie bał się samicy Alpha, a był tylko omegą. Potem przybiegł najgorszy wilk śmierci, Dysan. Potem jeszcze z watachy śmierci wściekła Roxy i Pick. Pogryzł wszystkich, bez wyjątku. Zabrał mnie, ale byłam też ranna. Dysan zdążył ugryźć mnie prosto w nogę. Byłam sparaliżowana. Dosłownie. Afrodyta mnie lubiła, ale to było przez Danger. Zabraliśmy ze sobą Smoke. Założyłam z Reksem WCR.

Alpha: Reks



Imię: Reks
Wiek: 3 lata
Płeć: Samiec
Charakter: Miły, czasami niecierpliwy, ufny, nie lubi obcych
Partnerka: Sonia
Potomstwo: Concoride
Historia: Urodziłem się w WCK. Razem z Sonią polowaliśmy, bawiliśmy się. Con i Sonia są dla mnie wszystkim, zabito mi siostrę. Ojca nie znałem, matka odeszła po moich narodzinach. Opiekowała się mną Aika i Nirawan. W wieku 2 lat odszedłem razem z Sonią. Razem założyliśmy Watachę Czarnej Róży.
 

 
a oto kolejne wilczki <3
Młoda Alpha - Concoride

Imię: Concoride
Wiek: 2,1 lata
Płeć: Samiec
Charakter: Miły, opiekuńczy, uwielbia młode zwierzęta
Partnerka: Leyla
Potomstwo: Brak
Ojciec i Matka: Reks i Sonia
Historia: Urodziłem się tu, w WCR. Dla mnie, Leyla jest wszystkim. Poznałem ją, gdy miałem 2 miesiące. Piękna, opiekuńcza... ale przybyła z rodzicami, z dalekiego wschodu... Coś tam jej się stało... dlatego przybyli. Lubię opiekować się małymi źrebakami, szczeniakami i kotkami. To moje życie. Poluję, ale gdy idę sam, Leyla się o mnie martwi, gdyż ja i mój ojciec jesteśmy najprzystojniejszymi samcami. Samice też na mnie lecą XD
Młoda Alpha: Leyla (czyt. Lejla)


Imię: Leyla
Wiek: 2, 1 lata
Płeć: Samica
Charakter: Miła (do czasu), przyjazna, uwielbia przyrodę
Partner: Concoride
Potomstwo: Brak
Ojciec i Matka: Shadow i Star
Historia: Urodziłam się w watasze wschodniego dymu. Na moją watachę napadła watacha śmierci, ale mnie i rodzicom udało się uciec. Kocham Concoride'a, na co dzień zajmuję się szczeniakami i florą.

Alpha Bajar: Shadow (biała) i Star (rudy)



Imiona: Shadow i Star
Wiek: Star: 3,2 Shadow: 3,2
Płeć: Star: Samiec, Shadow: Samica
Potomstwo: Leyla
Charakter:Mili, spokojni, pomocni.
Historia: Jesteśmy z WWD. Było tam dobrze, ale na nas napadła watacha śmierci i Dysan, zabrał nam Leyle, po godzinie wrócił. Nie wiemy, co jej zrobił. Wiemy, że Leyla nie rozmawia o tym. Udało nam się uciec. Tu jest nasz dom.
 

 
ZAPRASZAM DO MOJEJ WATACHY! <3
W następnym wpisie dam link, ale teraz historia samej watachy:
Opowiada Sonia.
Dziwne, ale nigdy nie sądziłam, że jeden koń może dowodzić dwoma stadami...Tym drugim jest moje i Reksa. Tak, moim stadem dowodzi koń! Myślałam, że to niemożliwe, ale jednak... Ta klacz uratowała mojej watasze życie. Był spokojny dzień, i nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, że mogliśmy wszyscy umrzeć w walce z wilkami cienia. Ta klacz prawie umarła, ratując nas. Była ranna, ale wyleczyliśmy ją. Po wielu dyskusjach z Reksem postanowiliśmy, że będziemy dowodzić stadem razem z klaczą. Była zachwycona i wdzięczna. Odtąd jej stado chroniło nasze. Uniknęliśmy śmierci, byliśmy jednym, wielkim i potężnym stadem. Ale wojna dopiero się rozpoczyna...
A oto wilki do adopcji:
Beta: Aria


Imię: Aria
Wiek: 4 lata
Płeć: Samica
Charakter: zwinna ale za to mało wytrzymała i szybka, miła, przyjazna, romantyczna.
Wilczyca: Shira



Imię: Shira
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Charakter: Odważna, miła, przyjazna, dobra
PS: ja brałam zdjęcia z netu, więc na innych watachach wilki mogą się powtórzyć, ale nie ściągam jak papuga XD
Jest też stado koni, ale to jutro
Witam w WATASZE CZARNEJ RÓŻY

 

 
No cóż, a ja jutro zrobię tak:


AAAA!
 

 
Ja już po koniach. Galop w pełnym siadzie XD Ale czasami za mocno "leżałam" na siodle ;D Niestety, moja aktywność spadnie w następnych dniach, gdyż idę pomagać do stajni, potem wakacje nad Bałtykiem
A oto konik na wakacje:
Koń Fryzyjski
Historia

Rasa została zapoczątkowana już w czasach rzymskich; w średniowieczu także istniała popularna odmiana silnych karych koni, używanych często jako konie bojowe. W późniejszych czasach, w hodowlach chłopskich powstały konie flamandzkie. W epoce baroku, konia tego uszlachetniono krwią koni iberyjskich w celu otrzymania eleganckiego wierzchowca, jednakże w XVIII wieku i XIX wieku ten kierunek hodowli został zaniechany. Obecnie istniejąca lżejsza rasa pochodzi od koni pozostałych w rękach chłopów, pracujących na folwarkach, a także jako konie pocztowe[2][3]. W roku 1878 założono pierwszą księgę stadną: Friesche Paarden Stamboek. Wpisane do niej konie wywodzą się od pierwszego zapisanego do niej w 1885 roku ogiera Nemo 51[2].

W czasach baroku, konie fryzyjskie użytkowane były głównie w barokowych szkołach jazdy, zdobywając sławę w Hiszpańskiej Szkole Jazdy, a także jako luksusowe konie powozowe, zwane karosjerami. Były również cenionymi końmi eksportowymi, kupowanymi na Węgrzech, w Anglii, we Francji, w Stanach Zjednoczonych, w Niemczech oraz w Południowej Afryce[3].

W XVIII wieku zaczęto używać tych koni w wyścigach kłusaków, popularnych wówczas we Fryzji, objętych patronatem króla Williama I, zwanych Dniami Królewskiego Złotego Bata. W XIX wieku jako kłusaki stały się popularne w całej Europie i wzięły udział w tworzeniu ras kłusaków orłowskich i amerykańskich, które to konie wyparły z czasem fryzy z tej konkurencji[3].

Pomimo starań hodowców, zmiany w społeczeństwie i rolnictwie w kolejnych dekadach doprowadziły do marginalizacji fryzów oraz do obniżenia ich jakości hodowlanej. Wojny i postęp cywilizacyjny w XX wieku spowodowały utrzymanie tej tendencji i dopiero pod koniec stulecia rasa koni fryzyjskich ponownie rozkwitła[3].
Pokrój
Głowa konia fryzyjskiego

Wzrost
Współczesny fryz jest średniego kalibru. Preferowany wzrost trzyletniego konia to 160 cm wysokości w kłębie, a minimalny to 154 cm dla klaczy stadnej, dla klaczy ster jest to 156 cm, natomiast dla klaczy Kroon 158 cm i tyle samo dla licencjonowanego ogiera. Nie istnieje górna granica wzrostu, więc zdarzają się konie o wysokości 180 cm w kłębie. Podczas oceniania główną rolę odgrywa harmonia budowy, a także jakość chodów[4][5].

Budowa[5]

Głowa – odpowiednio długa; oko duże, błyszczące i inteligentne; uszy stosunkowo małe, z nachylonymi ku sobie końcami; profil lekko szczupaczy lub prosty; całość musi sprawiać wrażenie szlachetności;
Szyja – wyniosła, o lekko łabędzim profilu, odpowiednio długa i dobrze umięśniona, wysoko osadzona;
Kłoda – dobrze umięśniona, dość długa ale nie za długa, dopuszczalny nieco miękki grzbiet, kłoda musi być głęboko związana z piersią, łopatka jest lekko skośna, żebra nie mogą być beczkowate;
Kończyny przednie – proste, pęcina nachylona do podłoża pod kątem 45 stopni, rozstawione o szerokość kopyta;
Kończyny tylne – długie udo, staw skokowy o kącie 150 stopni, pęcina nachylona do podłoża pod kątem 55 stopni.

Chody[5]

Stęp – sprężysty i silny;
Kłus – zamaszysty, z silnym odbiciem zadu, ma sprawiać wrażenie lekkości, musi być wyraźna faza zawieszenia z mocnym zgięciem w stawach;
Galop – rytmiczny, okrągły, z zadu.

We współczesnej selekcji duży nacisk kładzie się na poprawienie pracy zadu przy zachowaniu specyfiki ruchu[5].

Charakter
Wyróżnia je bardzo dobry charakter, chęć współpracy z człowiekiem, ufność i mała skłonność do narowów[6].

Maść
Jedyną dopuszczoną maścią jest kara. Ogiery starające się o licencje hodowlaną muszą być w odcieniu kruczym, w wypadku kiedy ogier jest w odcieniu wronim nie zostanie dopuszczony do rozrodu. Jedyną odmianą akceptowaną jest mała gwiazdka na czole, przy czym wyłącznie u klaczy i wałachów.[7].
Użytkowanie

Współczesny koń fryzyjski użytkowany jest na wiele sposobów. Sprawdza się jako koń spacerowy, ujeżdżeniowy, zaprzęgowy oraz w pokazach rewiowych. Świetnie nadaje się też do hipoterapii. Wysoka inteligencja i ich chęć współpracy z człowiekiem, pozwala na użytkowanie fryzów przez osoby o dużym stopniu niepełnosprawności do jazdy wierzchem. Te specyficzne cechy rasy spowodowały, iż w ciągu ostatnich 20 lat konie fryzyjskie zaczęły być hodowane w wielu częściach świata: Ameryce Płd. i Płn., Australii, Azji, Afryce i oczywiście w Europie[5].
Hodowla

Hodowla koni fryzyjskich podlega ścisłej selekcji i opiera się o szereg zasad wytyczanych przez Holenderski Związek Hodowców Koni Fryzyjskich, któremu podlegają wszystkie inne organizacje hodowlane w różnych krajach. Związek jest jedynym organem uprawnionym do oceny koni i wpisywania ich do księgi stadnej. Najsurowiej oceniane są ogiery. Dzięki takiej selekcji, pielęgnowane cechy rasowe są głęboko zakorzenione i zachowane przez wiele lat hodowli tych koni[6].

Fryzy pochodzą od prymitywnego konia leśnego. Używane były niegdyś szczególnie przez germańską i fryzyjską jazdę jako konie ogólnoużytkowe. Do 1609 krzyżowano je z końmi Półwyspu Iberyjskiego (andaluzyjskie i lusitano). Fryz miał swój wkład w kształtowanie brytyjskich ras kuców Dales i Fell, a poprzez old english black wziął także udział w tworzeniu rasy Shire. Koń oldenburski i Dole Gudbrandsdal są blisko spokrewnione z koniem fryzyjskim.










I na zakończenie arabik

 

 
no i wakacje.Każdy z was pewnie czuje coś takiego, że masz świadomość, iż przez dwa miesiące nikogo z klasy nie zobaczysz. Ale jutro spotkam się z najlepszą koleżanką na świecie. Mimo, iż ona chodzi do innej klasy, i do tego jest starsza, uwielbiamy się ze sobą bawić
Morze, konie, gry. To plan na tegoroczne wakacje ;D

 

 

Zabieram ci karego ;D


kto tego na górze?
 

 
Kochani, co u was? Ja właśnie nakarmiłam pieska siedział sobie obok i jadł Właśnie w telewizorku na Animal Planet HD leci "Weterynarz z Antypodów" oo tam był potrącony kotek szkoda mi go dobra, po filmie opiszę wrażenia do zobaczonka!
Koniara


Sweet
 

 
Końskich pięknisiów ciąg dalszy! Tym razem przedstawiłam je wszystkie razem, i pojedyńcze zdjęcie najnowszego!




Tak, Estrada tak bonusowo
 

 
macie Facebooka? jeśli tak, proszę ZGŁASZAJCIE TĄ STRONĘ! Admini to jacyś zwyrodnialcy! Oto ich zdjęcia i teksty.
Na przykład, jeden z najnowszych:
"Kociaczki, przypominamy, że wszystkie groźby w prywatnych wiadomościach i komentarzach również zostały dzisiaj zgłoszone na policję oraz do administracji facebooka. My mamy wasze nazwiska i wszytsko już poszło w świat. Dowody są- niczego nie usuwamy
Gratulujemy
Fanom dziekujemy za wsparcie, liczne wiadomości i datki, na pewno się nie poddamy Nie zawiedziemy Was! Nie bójcie się i mówicie prawdę o tym co naprawde sądzicie o śmierdziuchach, nie tylko w ukrytych wiadomościach. Pogońmy kota nawiedzonym popaprańcom sierściochom!"




Moi drodzy, wybrałam najgorsze z nich.
"- Mamo!!?? Co dziś na obiad?!
- Schabowe z kota kochanie!
- Mniam! Moje ulubione..."
"Konkurs!

Kto zbierze dla nas najwięcej lajków wygra taki dywanik ze zdjęcia!

Pozdrawiamy fanów!"




A to, fundacja an Facebooku to pokazała, i potem dodam instrukcję zgłoszenia strony.
"Międzynarodowy dzień śmierdzieli kotów!!! Taki tam żarcik"

A oto instrukcja od fundacji: Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva:



Oczywiście, nie komentujcie na profilu tej strony, nie lajkujcie,nie udostępniajcie i nie polubcie tej strony! to tak jakby motywacja dla adminów strony aby dalej ją prowadzić. nie dodali jeszcze żadnego nowego postu, pewnie się boją. Oczywiście też, na stronie jest napis:
"Koty są brzydkie i śmierdzą,ich właściciele to staropaniejskieDziwolągi-powiedzmy to głośnoStronaMa charakter żartobliwy więc nie posrajcie się kociarze!"
Ja w to nie wierzę. Mam kota, i psa, i nic mi nie zrobią. Mówiąc brzydko: gówno mi zrobią. Prędzej ja pojadę, porozmawiam na żywo z bohaterami wiedźmina 3, i pojadę z nimi na Skeligge niż oni zmądrzeją XD
to więc, kończąc ten wpis, mam dla was tapetkę

  • awatar Gość: @Kochamy konie. Gramy w SSO: co ty bredzisz już mam szacun za pomysł i to dzięki tobie :) a akcja ma sens sierściuchy nie bendą się wałensać po mieście a jak na ścianie się je poprzykleja to ten będzie rzondził, który będzie miał ich najwięcej :) supcio pomysł na wakacje nie będzie nudy i sport przy okazji bedzie bo siersciucha złapac nie tak łatwo
  • awatar Kochamy konie. Gramy w SSO: @gość: jakie lajki?! chyba w dół, szczególnie od wolontariuszy.
  • awatar Gość: @Kochamy konie. Gramy w SSO: spoko sztuczne to nie to samo co prawdziwe co nie ? Ja nie jestem pozerem chcesz żeby znajomi siem siemaki ze mnie śmiały, że se nie potrafię zorganizować prawdziwego sierściucha tylko sztucznego w ikei O_o Ty i dobry cooldzinks podpowiedziałaś, zrobi się taką akcję pt. Sierściuch na ścianie, i ten bedzie miał na dzielni największy szacun, kto zbierze najwincy sierściuchów. Muszę tego pomysła zarzucić na tym fanpagedzu na tej stronce na fejsie i u siebie ale bede mieć lajków LOL
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Co byście zrobili, gdyby ktoś żartował sobie z koni (ogólnie zwierzaków), albo mówił że są głupie? Odpowiadajcie :3
PS: Pytam z ciekawości








 

 
Witajcie kochani! Gdzie jedziecie na wakacje? Zakończenie roku szkolnego idzie wielkimi krokami, ostatni tydzień! w szkole formalności, a szczególnie na przyrodzie. Robimy co chcemy. Ja głównie uczę się jak najlepiej rysować, robić zadania z dziennika i nie książki. Na SSO sobótka się zbliża. A wakacje? konie, wiedźmin (w wolnych chwilach) i Nad morzeee! Ha, moja koleżanka poczuła już smak wolności i wyjechała na mazury. A wy? Gdzie się wybieracie?
Koniara